Włamywacz zaskoczył nawet policjantów. Po kradzieży poszedł spać…
2026-07-22
Nietypowy finał włamania w centrum Kraków. Mężczyzna, który miał włamać się do dwóch wynajmowanych lokali, z jednego z nich ukradł przedmioty warte ponad 10 tys. zł, a w drugim… postanowił uciąć sobie drzemkę. Obudzili go dopiero policjanci.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 19 lipca, około godz. 22.00. Funkcjonariusze z Komisariatu Policji I i V zostali wezwani do jednej z kamienic w centrum miasta, gdzie według zgłoszenia miało dojść do włamania i kradzieży w dwóch lokalach.
Zgłaszający przekazał policjantom, że po powrocie do wynajmowanego mieszkania zauważył porozrzucane rzeczy na korytarzu i w lokalu. W sypialni czekało go jeszcze większe zaskoczenie – w jego łóżku spał nieznany mężczyzna.
Na miejsce natychmiast wezwano policję. Mundurowi weszli do mieszkania i wylegitymowali śpiącego 36-latka, który nie potrafił racjonalnie wyjaśnić, dlaczego znalazł się w cudzym lokalu. W trakcie interwencji pojawili się również najemcy sąsiedniego mieszkania, którzy potwierdzili, że także padli ofiarą włamania.
Śledczy ustalili, że z jednego z mieszkań zginęły m.in. sprzęt elektroniczny, odzież, biżuteria, karty bankowe i dokumenty. Łączna wartość skradzionych przedmiotów przekroczyła 10 tys. zł. Z drugiego lokalu sprawca nie zdążył nic zabrać, ponieważ – jak się okazało – zasnął.
Podczas zatrzymania policjanci znaleźli przy mężczyźnie woreczki z białą substancją. Badanie testerem wykazało, że był to mefedron. 36-latek został zatrzymany, a większość skradzionych rzeczy odzyskano.
Mężczyzna usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem, usiłowania kradzieży z włamaniem, kradzieży karty bankomatowej, kradzieży i ukrycia cudzego dokumentu oraz posiadania substancji psychotropowej. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na okres dwóch miesięcy.
Za zarzucane czyny grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności. Ze względu na działanie w warunkach recydywy kara może być wyższa.
–
za: KMP Kraków, Foto: pixabay.










