Podbijali przeglądy bez samochodów. Wielka afera z fikcyjnymi badaniami technicznymi w Małopolsce.
2026-04-23
Policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, działając pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie, rozbili proceder związany z fikcyjnymi badaniami technicznymi pojazdów. Śledczy zatrzymali trzy osoby, które miały brać udział w przestępczym mechanizmie legalizowania tysięcy aut bez ich faktycznej obecności na stacjach diagnostycznych.
Sprawa wyszła na jaw po ustaleniach dotyczących mieszkańca Małopolski, który rejestrował w urzędach komunikacji duże ilości samochodów sprowadzanych z zagranicy. Policjanci nabrali podejrzeń, gdy okazało się, że procedura badań technicznych tych pojazdów budzi poważne wątpliwości.
Jak ustalono, część samochodów nigdy nie wjechała na teren Polski i nigdy nie pojawiła się na żadnej stacji diagnostycznej. Mimo to posiadały ważne badania techniczne, które miały umożliwiać ich rejestrację oraz późniejsze użytkowanie.
Według śledczych 48-letni mieszkaniec województwa małopolskiego współpracował z nieuczciwymi diagnostami, którzy wystawiali dokumenty potwierdzające rzekome przeglądy techniczne bez oględzin pojazdów. Mężczyzna miał działać w ten sposób od 2019 roku.
W kwietniu 2026 roku został zatrzymany. Usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, korumpowania diagnostów oraz doprowadzenia do rejestracji około 5500 pojazdów na podstawie fikcyjnych badań technicznych. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.
W kolejnych dniach policjanci zatrzymali także dwóch diagnostów – 50-latka z województwa podkarpackiego oraz 53-latka z województwa lubelskiego. Obaj mieli potwierdzać przeprowadzanie badań technicznych, które w rzeczywistości nigdy się nie odbyły. Mężczyźni usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przyjmowania korzyści majątkowych.
Śledczy ustalili również, że w podobny sposób potwierdzano badania techniczne pojazdów już zarejestrowanych w Polsce. Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli blisko 430 dowodów rejestracyjnych.
Wobec diagnostów zastosowano dozory policyjne, poręczenia majątkowe oraz zakazy wykonywania zawodu. Wszystkim zatrzymanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Policja podkreśla, że sprawa ma charakter rozwojowy i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło: KWP Kraków

















