Chełmek: 15-latka trafiła do szpitala z objawami zatrucia tlenkiem węgla. Strażacy apelują o montaż czujników.
2026-02-10
W nocy z 9 na 10 lutego 2026 roku do szpitala trafiła 15-letnia mieszkanka Chełmka z objawami zatrucia tlenkiem węgla. Do zdarzenia doszło tuż po północy w jednym z mieszkań na terenie miasta.
Rodzina dziewczynki zaalarmowała służby ratunkowe po tym, jak nastolatka zasłabła podczas kąpieli w łazience, w której użytkowany był piecyk gazowy. Poszkodowana była przytomna i została przewieziona do szpitala pod opieką zespołu ratownictwa medycznego, gdzie otrzymała specjalistyczną pomoc.
Na miejsce wezwano również straż pożarną. Przeprowadzone przez strażaków pomiary wykazały obecność tlenku węgla w stężeniu 90 ppm, co stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia. Pomieszczenia zostały przewietrzone, a źródło emisji gazu zabezpieczone.
Strażacy i ratownicy po raz kolejny apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w pomieszczeniach, w których znajdują się urządzenia gazowe, takie jak piecyki łazienkowe. Podkreślają również konieczność stałego nadzoru, gdy domownicy korzystają z łazienki wyposażonej w tego typu urządzenia.
Objawy zatrucia tlenkiem węgla mogą obejmować m.in. ból głowy, uczucie silnego zmęczenia, nudności, wymioty, duszności, przyspieszone tętno, zaburzenia orientacji i równowagi, a w ciężkich przypadkach także drgawki oraz utratę przytomności. W sytuacji podejrzenia zatrucia należy natychmiast zapewnić dopływ świeżego powietrza, ewakuować poszkodowaną osobę w bezpieczne miejsce i wezwać Pogotowie Ratunkowe. Jeśli dojdzie do zatrzymania funkcji życiowych, konieczne jest rozpoczęcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej.
Służby ratunkowe przypominają, że tlenek węgla to gaz bezbarwny i bezwonny, niewyczuwalny dla człowieka. Dlatego tak ważne jest wyposażenie mieszkań i domów w czujniki tlenku węgla, które potrafią wykryć nawet niewielkie jego stężenie i w porę zaalarmować domowników. Równie istotne są regularne kontrole stanu technicznego urządzeń grzewczych oraz drożności przewodów wentylacyjnych i kominowych.
To zdarzenie pokazuje, jak niewiele potrzeba, by doszło do groźnej sytuacji i jak kluczowa jest profilaktyka, która może uratować życie.
Źródło: KPP Oświęcim











