Akcja ratunkowa na Rysach. Snowboardzista ranny, śmigłowiec nie mógł wystartować!
2026-02-01
Wczoraj w godzinach porannych doszło do groźnego wypadku w rejonie Rysów. Poszkodowany został snowboardzista, który planował zjazd z najwyższego szczytu Polski. O zdarzeniu około godziny 9.00 poinformował TOPR turysta idący na Rysy.
Po otrzymaniu zgłoszenia ze schroniska w Morskim Oku wyruszył ratownik dyżurny, a z centrali Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zadysponowano 14-osobową grupę ratowników. Ze względu na niski pułap chmur nie było możliwości użycia śmigłowca ratunkowego, co znacząco utrudniło prowadzenie akcji.
W celu jak najszybszego udzielenia pomocy wykorzystano drona ratowniczego. Przy jego pomocy dostarczono poszkodowanemu pakiety grzewcze oraz śpiwór, aby zabezpieczyć go przed wychłodzeniem w trudnych, wysokogórskich warunkach. Po dotarciu ratowników na miejsce okazało się, że snowboardzista doznał urazu kończyny górnej. Konieczny był transport w noszach typu SKED z użyciem technik linowych.
Niestety, podczas jednego z kolejnych lotów ratunkowych dron uległ awarii i został uziemiony, co dodatkowo skomplikowało przebieg akcji. Mimo trudnych warunków i ograniczeń sprzętowych ratownicy kontynuowali działania, dbając o bezpieczeństwo poszkodowanego.
Przy okazji TOPR apeluje do wszystkich turystów o zachowanie szczególnej ostrożności oraz o niezbliżanie się do miejsc prowadzonych akcji ratunkowych. Przebywanie w ich pobliżu może mieć poważne konsekwencje zarówno dla osób postronnych, jak i dla samych ratowników. Luźne kamienie, praca śmigłowca czy działania z użyciem lin i sprzętu alpinistycznego stanowią realne zagrożenie.
Ratownicy po raz kolejny proszą o rozwagę, odpowiedzialne planowanie wyjść w góry oraz respektowanie poleceń służb ratunkowych. Wysokie partie Tatr zimą wymagają doświadczenia, odpowiedniego przygotowania i świadomości ryzyka.
–
Foto: TOPR.











