Kraków analizuje zmiany na drogach po tragicznym wypadku. Miasto chce uspokoić ruch.
2026-08-25
Po tragicznym wypadku, do którego doszło w minioną sobotę w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie w Krakowie, władze miasta ponownie analizują możliwość zmian w organizacji ruchu. Celem jest zwiększenie bezpieczeństwa i wymuszenie na kierowcach przestrzegania ograniczenia prędkości.
–
Pełniący funkcję Prezydenta Miasta Krakowa Stanisław Kracik polecił ponowne przeanalizowanie możliwości wprowadzenia zmian w stałej organizacji ruchu w rejonie ul. Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie.
Decyzja ma związek z tragicznym zdarzeniem, do którego doszło w sobotę. Rozpędzony samochód potrącił pieszych. W wyniku wypadku zginęły dwie osoby, a ranne zostało ośmiomiesięczne dziecko.
–
Miasto szuka sposobu na uspokojenie ruchu
Stosowne analizy już się rozpoczęły. Urzędnicy i specjaliści mają sprawdzić, jakie rozwiązania mogłyby skuteczniej ograniczyć prędkość pojazdów i poprawić bezpieczeństwo w tym rejonie.
Pod uwagę muszą być jednak brane m.in. parametry drogi, odległości od skrzyżowań oraz obowiązujące przepisy techniczne dotyczące lokalizacji urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Chodzi o znalezienie rozwiązań, które z jednej strony będą zgodne z przepisami, a z drugiej pozwolą na skuteczniejsze uspokojenie ruchu.
–
W rejonie obowiązuje „Tempo 30”
Miasto przypomina, że obecnie wskazany obszar objęty jest strefą „Tempo 30”. Oznacza to ograniczenie maksymalnej prędkości pojazdów do 30 km/h.
Niższa prędkość oznacza m.in. krótszą drogę hamowania, szersze pole widzenia kierowcy oraz więcej czasu na reakcję w przypadku pojawienia się zagrożenia. Kluczowe pozostaje jednak przestrzeganie obowiązujących ograniczeń.
Po tragicznym wypadku miasto apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności podczas poruszania się po krakowskich ulicach oraz dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze i jej stanu technicznego.
–
Analizy dotyczące możliwych zmian w organizacji ruchu w rejonie Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocia mają wskazać rozwiązania, które mogą w przyszłości zwiększyć bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu.
–
za: pixabay











