W poniedziałek, 14 września, słowaccy ratownicy górscy otrzymali zgłoszenie dotyczące 50-letniego Polaka, który źle się poczuł podczas zejścia z Tatrzańskiej Magistrali w rejonie Popradzkiego Stawu.
Do zdarzenia doszło w godzinach popołudniowych. Mężczyzna schodził czerwoną trasą TZCH z rejonu Siedla pod Ostrwą, kiedy zaczął odczuwać wyczerpanie i nudności, którym towarzyszyło mrowienie w kończynach górnych.
Jak poinformowała słowacka Horská záchranná služba, dokładne ustalenie lokalizacji turysty było możliwe dzięki temu, że wezwał pomoc za pośrednictwem aplikacji HZS.
Na miejsce skierowano ratowników z Regionalnego Centrum HZS w Tatrach Wysokich. Zanim jednak dotarli do turysty, ten zdołał o własnych siłach zejść do noclegowni znajdującej się nad Popradzkim Stawem.
Ratownicy przeprowadzili badanie, udzielili mężczyźnie pomocy oraz podali mu leki dożylnie. Po poprawie jego stanu zdrowia 50-latek, na własną prośbę, pozostał w noclegowni pod opieką swojej żony.
To kolejne zdarzenie pokazujące, jak ważne podczas górskich wędrówek jest szybkie wezwanie pomocy i możliwość precyzyjnego określenia swojej lokalizacji.
–
Foto: Horská záchranná služba.