Zapłacił za samochód prawie 150 tys. zł. Dzień później policja zabezpieczyła auto!
2026-08-10
Mieszkaniec powiatu myślenickiego kupił przez Internet samochód, który miał znajdować się w Niemczech. Za pojazd zapłacił niemal 35 tys. euro, czyli około 150 tys. zł. Już następnego dnia okazało się, że auto pochodzi z kradzieży we Francji.
39-letni mieszkaniec powiatu myślenickiego znalazł w Internecie ofertę sprzedaży samochodu. Według ogłoszenia pojazd miał znajdować się w Niemczech. Mężczyzna skontaktował się ze sprzedającym, sfinalizował transakcję i wrócił zakupionym autem do Polski.
Za samochód zapłacił prawie 35 tysięcy euro, co w przeliczeniu daje około 150 tysięcy złotych.
Nie nacieszył się jednak długo nowym nabytkiem. Zaledwie dzień po zakupie, 7 sierpnia, u 39-latka pojawili się policjanci.
Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Myślenicach, wspólnie z policjantami Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, uzyskali informację, że na terenie Polski może znajdować się samochód zgłoszony jako skradziony we Francji.
Policjanci ustalili, że poszukiwany pojazd znajduje się właśnie w posiadaniu mieszkańca powiatu myślenickiego. Samochód został zabezpieczony i trafił na policyjny parking.
W trakcie prowadzonych czynności ustalono, że auto pochodziło z wypożyczalni samochodów we Francji i zostało wcześniej skradzione. Dokumentacja przedstawiona podczas sprzedaży najprawdopodobniej została podrobiona.
Po wykonaniu niezbędnych czynności procesowych samochód zostanie przekazany jego prawowitemu właścicielowi we Francji.
–
Policja ostrzega przed „okazjami”
Policjanci przypominają, że zakup samochodu za granicą, szczególnie za pośrednictwem internetowych ogłoszeń, wymaga dokładnego sprawdzenia zarówno pojazdu, jak i sprzedającego.
Przed dokonaniem transakcji warto zweryfikować m.in. tożsamość sprzedającego, numer VIN, historię pojazdu oraz przedstawione dokumenty. Należy również upewnić się, że osoba oferująca samochód jest jego właścicielem lub posiada prawo do jego sprzedaży.
Atrakcyjna cena i presja czasu nie powinny zastępować dokładnej weryfikacji. W tym przypadku „okazja” mogła kosztować kupującego około 150 tys. zł.
–
za: KMP Myślenice










