Zignorował polecenie zjazdu. Kontrola na S7 ujawniła lawinę naruszeń i kosztowne konsekwencje!
2026-02-06
Ignorowanie poleceń inspektorów może słono kosztować – przekonał się o tym przedsiębiorca, który 4 lutego 2026 r. na drodze ekspresowej S7 w rejonie MOP Giebułtów zlekceważył znaki zmiennej treści nakazujące zjazd na punkt kontrolny. Jak się okazało, był to dopiero początek poważnych problemów.
Inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Krakowie, zmuszeni do użycia oznakowanego pojazdu służbowego z sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi, zatrzymali do kontroli ciężarówkę prowadzoną przez samego właściciela firmy transportowej. Już pierwsze ustalenia wykazały liczne i rażące naruszenia przepisów.
Kierowca nie posiadał ważnych badań lekarskich ani psychologicznych, a także aktualnego szkolenia okresowego. Co więcej, prowadził pojazd bez zalogowanej karty kierowcy – jej ważność wygasła zaledwie kilka dni wcześniej, 28 stycznia. Analiza danych z tachografu ujawniła jednak, że problem był znacznie poważniejszy. W poprzednich dniach kierujący wielokrotnie pokonywał trasy przekraczające 400 kilometrów dziennie, w ogóle nie rejestrując swojej aktywności na karcie.
Szczególne zaniepokojenie inspektorów wzbudziły naruszenia dotyczące czasu pracy. Kierowca prowadził ciężarówkę bez wymaganych przerw, w jednym z przypadków nieprzerwanie przez 9 godzin i 22 minuty. Podobne sytuacje – ponad 8 godzin jazdy bez odpoczynku – powtarzały się kilkukrotnie. Takie zachowanie stwarza realne zagrożenie nie tylko dla samego kierowcy, ale i dla innych uczestników ruchu drogowego.
Skutki kontroli są dotkliwe. Wobec przedsiębiorcy wszczęto postępowanie administracyjne, w którym grozi kara finansowa sięgająca 26 600 zł. Osobie zarządzającej transportem może zostać nałożona kara w wysokości 4 500 zł. Sam kierowca został ukarany mandatami – 500 zł i 3 punktami karnymi za niestosowanie się do znaku nakazującego zjazd na parking oraz kolejnym mandatem 500 zł za brak właściwego zabezpieczenia ładunku. Najpoważniejszą konsekwencją jest jednak zatrzymanie prawa jazdy na okres trzech miesięcy za nierejestrowanie danych w tachografie.
To kolejny przypadek pokazujący, że lekceważenie poleceń kontrolnych oraz przepisów transportowych nie tylko szybko wychodzi na jaw, ale może prowadzić do poważnych kar i realnego zagrożenia bezpieczeństwa na drogach. Inspektorzy przypominają: kontrole mają na celu ochronę wszystkich uczestników ruchu, a nieprzestrzeganie zasad może mieć bardzo kosztowne skutki.
–
Foto/info: WITD w Krakowie.










