Dramatyczna akcja ratunkowa. Uratowali małżeństwo z płonącego domu.
2025-10-13
To mogło zakończyć się tragedią. W nocy z soboty na niedzielę (11/12 października 2025 r.) doszło do dramatycznych wydarzeń we Włosienicy. Około godziny 1:00 policjanci wracający z Oświęcimia do Komisariatu Policji w Zatorze zauważyli unoszący się dym nad jedną z posesji. Jak się okazało – w płonącym domu znajdowało się małżeństwo, które nie było w stanie samodzielnie uciec.
Funkcjonariusze natychmiast poinformowali dyżurnego i ruszyli na miejsce. Przed budynkiem zastali dwóch mężczyzn i kobietę – świadków zdarzenia, którzy również zauważyli pożar i powiadamiali służby ratunkowe. Wskazali, że w jednym z okien widać kobietę wołającą o pomoc. Policjanci wspólnie z cywilami pomogli jej wydostać się z budynku. Uratowana 68-letnia mieszkanka Włosienicy przekazała, że w środku pozostał jej 67-letni mąż, osoba z niepełnosprawnością ruchową, całkowicie pozbawiona możliwości ewakuacji.
Nie tracąc czasu, policjanci z Ogniwa Patrolowo–Interwencyjnego oraz dwaj świadkowie przedarli się przez zadymione pomieszczenia. Czołgając się po podłodze, zlokalizowali mężczyznę i wspólnymi siłami przeciągnęli go w stronę okna. Tam seniora przejęli już strażacy, którzy zabezpieczyli miejsce akcji i kontynuowali ewakuację.
Ciężko poparzony mężczyzna został przewieziony do specjalistycznej kliniki leczenia oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Jego żona, podtruta dymem, również trafiła do szpitala. Niestety, kilka pomieszczeń domu uległo całkowitemu zniszczeniu, w tym pokój seniora.
Na szczególne wyróżnienie zasługują dwaj mieszkańcy powiatu oświęcimskiego: 49-letni pan Wacław z Poręby Wielkiej oraz 26-letni pan Łukasz z Jawiszowic. Nie będąc funkcjonariuszami służb, bez chwili wahania ruszyli na pomoc, ryzykując własne życie, by pomóc uwięzionym osobom.
Policja apeluje: reaguj, ale pamiętaj o bezpieczeństwie
W sprawie pożaru prowadzone jest postępowanie, a przyczyny zdarzenia zbada biegły z zakresu pożarnictwa. Policja podkreśla, że każdy świadek zagrożenia życia powinien natychmiast powiadomić służby, dzwoniąc pod numer 112, a podejmując działania ratunkowe – zawsze brać pod uwagę bezpieczeństwo własne i innych.
Źródło: Małopolska Policja











